FASHION WEEK POLAND - DESIGNER AVENUE - FRIDAY

9:14 AM

Do Łodzi przyjechałam w piątek w towarzystwie Ewy i MagdyLedwo zdążyłam odebrać akredytacje, a już zaczęły się pokazy na Designer Avenue. Tego dnia oglądając kolekcje towarzyszyły mi na przemian pozytywne i negatywne emocje. Jednak na szczęście tych na plus było o wiele więcej. 

KAMILA GAWROŃSKA - KASPERSKA

I tak oto na dobry początek powiew lekkości i świeżości jaki zafundowała nam projektantka Kamila Gawrońska - Kasperska wprowadził mnie w cudowny nastrój. Kreacje ubrane w skrzydła. Struktura owadów imitowana przez zwiewne przeźroczyste materiały doskonale skomponowane warstwami. Delikatność kreacji, ale i ich mocny charakter przeniósł mnie myślami do wiosny. 







PROJECT ZOA

Z wiosennego snu obudziła mnie kolekcja Project Zoa. Zastanawiam się po co, dlaczego i dla kogo tworzy się takie ubrania ? Modelkom z folią aluminiową na zębach mówię stanowczo nie.



POLYGON

Po upadku poprzedniego pokazu nadszedł czas na wzlot. Kolekcje Polygon udało mi się podejrzeć już na próbach. Widziałam,że kroi się niezłe widowisko emanujące pozytywna energią. I się nie pomyliłam. Kolekcja tętniła życiem i zaskakiwała dbałością o szczegóły. Milą niespodzianką było kilka damskich sylwetek. Moi faworyci to przeźroczysta sukienka i czarno biały garnitur. Tą markę na pewno zapamiętam i będę bacznie obserwować.






GRZEGORZ KASPERSKI

Kunszt i bogactwo. Nowoczesne fasony i przepiękne odszycie. Imponująca ilość sylwetek co u poniektórych wywołało krytykę, że autor przesadził. No cóż miał swoje pięć minut i chciał pokazać się z jak najlepszej strony i zdecydowanie mu się to udało. 







PIOTR DRZAŁ

Pokaz, który niczym mnie nie zaskoczył, ale w tym wypadku jest to pochwała. Otóż Piotr Drzał konsekwentnie kreuje wizerunek swojej marki. Kolekcja przypomina tą z przed sześciu miesięcy,ale tym razem bazuje na szarościach przełamanych fioletem, odcieniami rudego i printami. Zabandażowane głowy modelek i modeli to podobno odnośnik do traumatycznych przeżyć z dzieciństwa. Na szczęście podczas pokazu traumy nie przeżyłam, a wręcz przeciwnie miło go wspominam.






ANNA PONIEWIERSKA

Ta kolekcja zasługuję na brawa za oryginalność i wysoki poziom wykonania.Projektantka wykorzystała różnego rodzaju tkaniny zdecydowanie inspirując się kulturą japońską. Zachwyciły mnie sylwetki poskładane jak origami. Zastanawiam się tylko czy przyjęły by się na nasze ulice ? 




Orsay

Na zielonej trawce odbył się pokaz Orsay i tam powinien był zostać. To,że marka nie pokazała nic innowacyjnego chyba nikogo nie dziwi, ale czy każda z nas nie zadowoliła się już kwiecistymi sukienkami minionego lata. Nie wspomnę już o okropnych materiałach i koronkach na widok, których wykrzywiała się większość widowni. Tym razem Ci co opuścili pokaz są usprawiedliwieni.



ŁUKASZ JEMIOŁ BASIC


O tym pokazie było głośno odkąd ukazał się harmonogram Designer Avenue.Część kolekcji  można było podziwiać w showroomie, mimo to przed pokazem zebrały się rekordowe liczy widzów. Pomimo świetnego show nie obyło się bez krytyki. Co po niektórzy wysuwali teorie jak to koncepcja pokazu skopiowana od Roberta Kupisza, a ubrania takie zwykłe za taką cenę to przesada. Otóż po pierwsze pokazy pełne radości i uśmiechniętych modelek są na porządku dziennym u Sonii Rykiel ( i teraz pokłóćmy się o to kto zgapił od kogo ), po drugie to jest kolekcja basic więc chyba nikt się nie spodziewał koronek i szyfonów, a cena jest jak najbardziej  adekwatna do klienteli projektanta. Było wesoło, modnie i wygodnie.               Optymistyczne zakończenie piątkowych pokazów.





Jessica Mercedes stanęła na wysokości zadania tym razem występując w roli modelki





Między pokazami



Pani Dorota Wróblewska przed pokazem Grzegorza Kasperskiego. Udało mi się zamienić z nią kilka słów i oświadczam, że jest przesympatyczną kobietą.




 Tamara w towarzystwie uroczych młodych fashionistek :)


Spotkania z artystą ( .... Carlem Rossi) 


 Z Barto Rebell 


The queen of the darkness wsród kolorowych ptaków polskiej blogosfery - Macademian Girl i Jessy Mercedes



Photos by me and Ewa/Stand Up Fashion

You Might Also Like

9 comments

  1. Co do projektu ZOA to OMG, pamiętam Twój strach w oczach, gdy oglądałyśmy srebrnozębne modelki przemykające w tych niezwykłych 'kreacjach' po wybiegu.

    Sikam ze spotkania z artystą! W sumie, to pisał Carl do mnie, czy się gdzieś razem nie wybierzemy w najbliższym czasie :D

    ReplyDelete
  2. To po prostu najlepsza relacja z FW, którą miałam okazję czytać i oglądać :) Stanęłyście z Ewą na wysokości zadania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jejku dzięki Kochana, bardzo miło mi to słyszeć, kolejne wkrótce :**

      Delete
  3. aww, żałuję, że nie mogłam tam być!

    ReplyDelete
  4. Ja się nie mogę zebrać do tego posta, chyba dlatego że się trochę zawiodłam na poziomie w tym roku...
    a co do relacji to super!!!! Imprezę z Carlem bym powtórzyła!!!!!Buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najgorzej się zabrać potem już leci jak spłatka :) A co do Carla to też za nim tęsknię :PP Buziaki

      Delete
  5. Świetna relacja z FW. Bardzo podoba mi się Twoje ponczo-bluza:)

    ReplyDelete
  6. świetne propozycje z wybiegów! cieszę się, że podzieliłaś się tyloma aż zdjęciami! miło popatrzeć na ładne ubrania i zainspirować się nimi

    ReplyDelete

Thank you for visiting my blog. Your comments are appreciated.

Subscribe