Mój kalendarz pęka w szwach. Z każdej strony Polski napływają do mnie zaproszenia na imprezy modowe. Gdybym tylko znalazła sponsora na takie eskapady z przyjemnością wskakiwała bym w pociąg i zwiedzała zakątki naszego kraju.
No ale cóż realia są inne.
Selekcja musi być i to właśnie dlatego w zeszłą sobotę postawiłam na rodziną imprezę SWAG SHOW SILESIA, gdy większość z Was sączyła drinka na Warsaw Fashion Weekend.I nie żałuję !
Targi mody, dla niektórych rzecz oklepana, lecz dla mnie wspaniała okazja do zdobycia nietuzinkowych ubrań i dodatków. Liczba stoisk przerosła moja oczekiwania tak jak i liczba odwiedzających. Kato spisało się na 5, a mnie udało się upolować kołnierzyk marki House of Mima.
Czyż nie jest cudny ?
English:
Too little time to many fashion events and too little funds also. Last week I had a dilemma between an event in Warsaw and fashion fair in my home town. I made the right decision of supporting my local fashion scene and visited Swag Show Silesia. What a show, a large number of exhibitors and visitors not to mention piles of beautiful clothes and accessories. I got this amazing collar from House of Mima. Isn't it gorgeous ?
Top & Jacket - Topshop, Leather Shorts - Vintage, Shoes - H&M
Spike collar - The House of Mima
Według mnie najlepsze targi mody na Śląsku. Czekam na drugą edycję.
The best silesian fashion fair so far, hope there will be another edtiton soon.

